Logo Statlook - topbar

Nowy rozdział w zarządzaniu IT. Jeszcze większa kontrola, jeszcze mniej pracy!

Monitorowanie stron internetowych

internet monitorowanie kontrola

Monitoring Internetu w pracy to jedno z najważniejszych zagadnień związanych z zarządzaniem infrastrukturą IT. Nie łatwo jednak o optymalne rozwiązanie – nie każdy program do kontroli Internetu spełnia wymogi prawne i licencyjne oraz jest dostosowany do polskich warunków. Statlook jest jednym z najczęściej wybieranych narzędzi tego typu zwłaszcza dlatego, że spełnia normy dotyczące monitorowania użytkowników w zakresie prawa do prywatności.

Kontrola stron internetowych

Poniższy screen z aplikacji pokazuje przykładowy raport najczęściej odwiedzanych stron internetowych. Jak łatwo zauważyć, monitoring w statlook nie polega na podglądaniu treści maili, chatów czy zawartości stron internetowych. W raporcie mamy dostęp jedynie do nagłówków stron www i portali odwiedzanych przez użytkownika oraz czas przebywania na danej stronie.

Dzięki temu pracownik ma pewność, że jego prywatne dane są chronione, natomiast pracodawca może na podstawie tak przygotowanego raportu określić czy sposób korzystania ze służbowego internetu jest zgodny z regulaminem pracy. Czas przebywania na stronach i portalach pozwala określić czy Internet wykorzystywany był do pracy czy w celach rozrywkowych.

Program do monitorowania odwiedzanych stron WWW

Monitorowanie stron internetowych to jedna z funkcji systemu statlook. Ponadto program umożliwia blokowanie domen lub stron www, które pracodawca uzna za potencjalnie niebezpieczne (np. takie, z których łatwo jest ściągnąć złośliwe oprogramowanie) lub będące źródłem cyberslackingu (np. portale społecznościowe). Dzięki temu można nie tylko kontrolować czy pracownicy korzystają z Internetu w sposób zgodny z przyjętymi normami, ale również zapobiegać zawczasu niebezpiecznym incydentom. Określone domeny i strony można blokować poszczególnym pracownikom lub dokonać blokady dla określonego działu czy całej organizacji.

Jeśli pracownicy w ramach wykonywanej pracy muszą mieć dostęp do stron internetowych, na których znajdują się również niepożądane treści lub multimedia, system statlook umożliwia blokowanie wybranych zasobów stron www. Pracownik ma możliwość przejrzenia treści dostępnych na stronach bez możliwości odtwarzania lub ściągania filmów, muzyki czy oprogramowania.

Takie rozwiązanie jest optymalne w przypadku kiedy pracownik musi korzystać z serwisów, które z punktu widzenia wykonywanych obowiązków są istotne, ale mogą stanowić źródło zagrożeń dla bezpieczeństwa sieci informatycznych.

W opinii użytkowników statlook to narzędzie, które jest dopasowane do szczególnych wymagań polskich firm i instytucji. Podkreślane są zwłaszcza takie cechy jak intuicyjny interface, szybka instalacja i konfiguracja, zgodność z polskimi normami prawnymi oraz możliwość dostosowania konfiguracji do specyfiki danej jednostki lub firmy. Testy systemu przeprowadzone przez redaktorów miesięcznika IT Professional dały oprogramowaniu statlook ocenę 9/10 punktów (artykuł z numeru 09/2014). W tym roku statlook po raz kolejny został nominowany przez czytelników tego magazynu w kategorii “produkt roku 2016”.

Cyberslacking

cyberslacking praca firma pracownicy

Internet w pracy – tylko do pracy?

Internet w pracy jest źródłem wielu dyskusji i kontrowersji. Pracownicy są raczej zwolennikami nieograniczonego dostępu do sieci i twierdzą, że to, jak korzystają ze służbowego łącza jest ich indywidualną sprawą tak długo, jak przestrzegają obowiązujących w firmie zasad i wykonują powierzone im obowiązki.

Pracodawcy zaś nie mają większego problemu z udostępnianiem służbowego łącza pracownikom, ale chcieliby mieć pewność, że służy ono jako narzędzie pracy, a nie rozrywki. O co tyle hałasu w tej dyskusji? Przecież wystarczy jasno określić zasady korzystania z firmowego łącza internetowego i sprawa załatwiona.

Jednak, że rzeczywistość jest dużo bardziej złożona – Internet w pracy to narzędzie, którego właścicielem jest pracodawca i ma prawo wymagać od pracowników określonych zasad jego użytkowania i monitorować czy są one przestrzegane.

Pracownicy zaś mają prawo do prywatności, jednak na ogół prywatność ta jest źle przez nich rozumiana. Dowodem na brak jasnych reguł dotyczących korzystania z firmowego Internetu jest cyberslacking – zjawisko, które jest powszechne w niemalże wszystkich zinformatyzowanych firmach i jednostkach.

Co to jest cyberslacking?

Jak wynika z definicji przytoczonej w pracy socjolożki Magdaleny Szpunar, cyberslacking to wykorzystywanie firmowego łącza do celów niezwiązanych z powierzonymi przez pracodawcę zadaniami. Do najczęstszych praktyk zalicza się odwiedzanie witryn internetowych służących rozrywce, korzystanie z pozafirmowych komunikatorów, czytanie serwisów informacyjnych. To najczęstsze przyczyny marnowania czasu pracy przeznaczonego na wykonanie powierzonych zadań.

Większość pracowników wskazuje, że takie praktyki są naganne i należy z nimi walczyć. I w tym punkcie raczej zgadzają się z pracodawcami. Kontrowersje wokół tematu budzi fakt, że cyberslacking to nie tylko działania pracowników służące rozrywce.

Co najczęściej robimy w czasie pracy?

W. Block, autor naukowej definicji cyberslackingu w artykule pod tytułem Cyberslacking – Bussines Ethics and Managerial Economic wśród najczęstszych praktyk podpadających pod omawiane zjawisko wymienia także załatwianie prywatnych spraw za pośrednictwem Internetu, takich jak: zakupy online, wykonywanie prywatnych zleceń, płacenie rachunków czy też poszukiwanie nowej pracy i planowanie wolnego czasu.

I to jest punkt zapalny dyskusji – pracodawca ma praco wymagać od pracownika aby sprawy prywatne załatwiał poza godzinami pracy. Pracownicy natomiast nie widzą nic złego w załatwianiu często pilnych, prywatnych spraw w czasie pracy.

Cyberslacking – czy naprawdę przynosi straty pracodawcom?

Z badań przeprowadzonych już w 2008 roku przez firmę Geminius wynika, że aż 74% badanych pracowników uważa, że korzystanie z Internetu w czasie pracy nie jest zjawiskiem nagannym, o ile nie wpływa na jakość wykonywanych obowiązków. Z kolei na pytanie jak długo w ciągu dnia korzystamy z Internetu do celów prywatnych, tylko 10% badanych odpowiedziało, że wcale lub prawie wcale. 46% respondentów zadeklarowało, że średnio pół godziny zajmuje im surfowanie w Internecie w czasie pracy. 19% procent pracowników odpowiedziało, że średnio godzinę.

W ciągu przeciętnego tygodnia pracy to jest odpowiednio 2,5 do 5 godzin czasu pracy poświęconego na cyberslacking. Jeśli przemnożymy ten czas przez tygodnie i miesiące, okazuje się, że liczby te są ogromne i generują poważne straty finansowe. O skali zjawiska pisało swego czasu BBC wskazując, że koszt cyberslackingu w Wielkiej Brytanii (licząc tylko małe przedsiębiorstwa) wynosi ok. 130 milionów funtów dziennie, przy założeniu, że pracownicy korzystają z Internetu do celów prywatnych od pół do godziny dziennie.

Jak ograniczyć straty generowane przez cyberslacking?

Najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest monitoring komputerów pracowników. Jednak wdrażając program do monitorowania należy pamiętać, że nie każde tego typu rozwiązanie spełnia wymogi prawne i jest zgodne z prawami pracowników oraz polityką prywatności. Przykładem programu, który sprawdza się w walce z cyberslackingiem jest statlook.

Statlook – program do walki z cyberslackingiem

Dzięki systemowi można łatwo zebrać dane na temat faktycznego czasu pracy pracowników, w tym informacje na temat czasu jaki spędzają w Internecie, tego jakie strony i domeny odwiedzają najczęściej, które aplikacje w ciągu pracy były otwierane i ile z nich faktycznie było używanych i jak długo. Wszystko z zachowaniem podstawowego prawa do prywatności – statlook nie monitoruje treści odwiedzanych stron, nie gromadzi danych z logowania czy haseł użytkowników.

Pokazuje dane dotyczące nagłówków odwiedzanych stron i domen oraz czas przebywania na nich danego pracownika. Prawo pracowników do prywatności jest więc zachowane, a pracodawca może łatwo wejrzeć w statystyki dotyczące czasu pracy poświęconego na wykonywanie obowiązków służbowych.

Zalety programu statlook

Jedną z większych zalet systemu jest nie tylko możliwość blokowania stron internetowych i domen, które są podstawowym źródłem cyberslackingu w firmie, ale blokowania treści audio i wideo na konkretnych stronach. Tak więc pracownicy mogą mieć dostęp do stron internetowych i informacji, ale już nie do filmów czy reklam na nich umieszczanych. To tylko kilka przykładów zastosowania programu statlook.

W opinii Piotra Kubiaka, managera firmy media-press.tv, firmy, które zdecydowały się na wdrożenie takiego oprogramowania, potwierdzają, że wzrost efektywności pracowników i krótszy czas potrzebny do ich wykonania jest związany z większą kontrolą Internetu w firmie.

“Od wielu lat zajmuję się badaniem tego, w jaki sposób statlook i podobne systemy wpływają na usprawnienie pracy firm i instytucji. Z wielu rozmów i wywiadów jakie przeprowadziłem wynika, że wdrożenie programu do kontroli Internetu wpływa pozytywnie na zwiększenie efektywności pracowników. Nie chodzi o to, aby całkowicie zakazać pracownikom korzystania z Internetu, ale dobrze określić, które praktyki służą ich rozwojowi i pozwalają stworzyć przyjazne warunki pracy, a które są zwyczajnym nadużywaniem służbowego łącza do celów prywatnych czy rozrywkowych.”

Wyciek danych

Wyciek danych i ochrona danych osobowych w firmie

Co to jest Wyciek Danych?

Wyciek danych z firmy to jedno z najpoważniejszych zagrożeń z jakim borykają się nie tylko światowi giganci, ale również małe i średnie przedsiębiorstwa. Dlatego ochrona firmowych danych jest dziś priorytetem dla specjalistów IT, managerów i szefów firm.

Zagrożenia związane z wyciekiem danych

Utrata tzw. danych wrażliwych, czyli takich, których wyciek może spowodować znaczne straty dla przedsiębiorstwa, wiąże się z poważnymi problemami. Szkody związane z wyciekiem danych mają charakter nie tylko finansowy, ale także prawny. Zgodnie z art. 51 ustawy o ochronie danych osobowych administratorom sieci, którzy dopuścili do wycieku danych, grozi kara pozbawienia wolności do dwóch lat, choć jeśli działanie to nie było umyślne, wymiar kary może być zmniejszony do roku. Ogromne mogą być również starty wynikające z utraty wizerunku bezpiecznego i zaufanego przedsiębiorcy. Obniżenie zaufania wpływa bowiem na zmniejszenie się liczby klientów i spadek wartości rynkowej firmy.

Problem wycieku danych w firmie

Wyciek danych firmy to nie tylko kwestia ataku hakerów specjalizujących się w wykradaniu danych osobowych z firmowych serwerów. Najczęstszymi przypadkami wycieku danych w polskich firmach i instytucjach jest ich przypadkowe udostępnianie oraz wynoszenie danych przez pracowników.

Jak zabezpieczyć firmę przed wyciekiem danych?

Zapobiec utracie danych nie jest łatwo, wymaga to wdrożenia odpowiednich procedur i systemów informatycznych. Zwykły firewall i zabezpieczenia sieci nie wystarczają, nie zabezpieczają bowiem sieci przed nieumyślnym działaniem pracowników i ludzką niewiedzą. Ochrona przed wyciekami informacji (Data Leak Prevention) to działanie wielowymiarowe i wieloaspektowe. Sam termin DLP to przecież ogólna nazwa dla technologii informatycznych wspomagających ochronę danych w postaci elektronicznej przed kradzieżą lub przypadkowymi wyciekami.

Jakie programy chronią przed wyciekiem danych?

Systemy informatyczne, które pozwalają na blokowanie stron internetowych i służą do monitorowania komputerów pracowników a zwłaszcza aktywności w Internecie to pierwszy krok do zwiększenia kontroli nad przepływem danych firmie. Ważną funkcją programu do kontroli danych jest możliwość blokowania nośników zewnętrznych – portów USB i urządzeń typu pendrive.
W większości przypadków to właśnie przesyłanie danych za pośrednictwem firmowej sieci oraz wynoszenie ich na nośnikach zewnętrznych oraz niekontrolowany dostęp do Internetu są przyczyną utraty firmowych danych.

Blokada nośników i program do monitoringu użytkowników powinny jednak spełniać kilka podstawowych wymagań – powinny być zaprojektowane tak, aby nie uniemożliwiać jednocześnie korzystanie z podstawowych narzędzi pracy jakimi są Internet, pendrive czy port USB.

Przykładem programu spełniającego te wymagania jest system statlook. Jedną z jego ważniejszych funkcji poza blokadą nośników zewnętrznych, jest możliwość ich autoryzacji i nadawanie odpowiednich uprawnień (np. do zapisu i odczytu lub tylko do odczytu) korzystającym z nich pracownikom. Inną funkcją programu statlook, która zabezpiecza przed wyciekiem danych jest moduł do kontroli wydruków – dzięki niemu wiadomo jakie pliki i w jakiej ilości drukowali pracownicy. Monitoring internetu pozwala natomiast uzyskać szczegółowe informacje na temat odwiedzanych portali, stron www, używanych w czasie pracy komunikatorów.

Dzięki tym danym każdy administrator IT i szef firmy jest w stanie łatwo zlokalizować potencjalne zagrożenia związane z wyciekiem danych i może dzięki temu lepiej zabezpieczyć firmę przed konsekwencjami prawnymi i finansowymi. Wprowadzenie procedur ograniczających swobodny dostęp do informacji i wdrożenie programu do kontroli przepływu firmowych danych znacznie zwiększają bezpieczeństwo przetwarzania danych elektronicznych w firmach i instytucjach.

Blokowanie Stron Internetowych

blokowanie stron internetowych

Jeśli jesteś właścicielem firmy lub administratorem sieci, a Twoi pracownicy na co dzień używają Internetu, powinieneś zaopatrzyć się w program do monitorowania i blokowania stron internetowych. To nie tylko kwestia zwiększenia bezpieczeństwa firmowej sieci komputerowej, ale również wiedza na temat tego, ile czasu pracownicy spędzają czasu na stronach lub portalach nie związanych z wykonywaną pracą.

Jak zablokować stronę internetową na komputerze służbowym?

Najlepszym rozwiązaniem jest wdrożenie profesjonalnego oprogramowania, które pozwala nie tylko na bieżący monitoring Internetu, umożliwia również blokowanie dostępu do stron WWW i ograniczanie dostępu do niepożądanych witryn czy portali o charakterze społecznościowym. Oprogramowanie umożliwiające blokodę stron internetowych, na przykład statlook, posiada również tę zaletę, że uniemożliwia użytkownikowi samodzielne wyłączenie zablokowanych adresów.

Program do blokowania stron internetowych i monitorowania pracy pracowników pozwala skutecznie ograniczyć  ilość szkodliwych działań, mogących zagrozić bezpieczeństwu firmowej sieci komputerowej. Wystarczy zablokować określony adres lub domenę, aby użytkownik (często działając nieświadomie) nie zainfekował sieci poprzez pobranie podejrzanych plików czy aplikacji zawierających wirusy komputerowe. Monitorowanie aktywności komputera to możliwość identyfikacji podejrzanych adresów i ograniczenie dostęp do nich, w przypadku, kiedy uprzednio strony te nie znalazły się na liście blokowanych.

Jak działa oprogramowanie do blokady stron internetowych?

To zależy od konkretnego programu do blokowania stron internetowych – uplook Monitoring, zawierający autorski moduł weblook, pozwala kontrolować odwiedzane przez użytkowników zasoby internetowe. Jedną z podstawowych funkcji tego programu jest monitorowanie aktywności użytkowników korzystających z internetu oraz raportowanie historii na temat odwiedzanych przez nich stron internetowych i portali. Administrator systemu na bieżąco otrzymuje informacje na temat odwiedzanych stron www, czasu przebywania na poszczególnych stronach, historię dokonanych operacji przez FTP. System uplook Monitoring umożliwia nie tylko blokowanie i odblokowywanie stron internetowych – pozwala również na przekierowanie użytkownika pod inny adres www.

Blokowanie niepożądanych stron internetowych w programie statlook
statlook umożliwia blokowanie serwisów społecznościowych

Jeżeli pracownicy pracujący przy komputerach muszą mieć dostęp do stron zawierających treści multimedialne, takie jak filmy, zdjęcia, gry czy reklamy, administrator może zablokować dostęp do plików audio/wideo i pozostawić do wglądu jedynie tekst zawarty na stronie. Blokada stron WWW za pomocą uplook Monitoring może być globalne – dla całej firmy lub jednostki lub lokalne – dla określonych działów, a nawet dla pojedynczych pracowników. To od właściciela firmy lub administratora IT zależy kto i w jakim zakresie może korzystać z Internetu w czasie pracy.

Jakie korzyści dla firmy wynikają z blokowania stron internetowych?

Jak zablokować strony internetowe swoim pracownikom?
Podgląd odwiedzanych witryn

1. Ograniczenie zagrożeń pochodzących z internetu.

Blokowanie podejrzanych treści i monitorowanie komputerów, pozwala lepiej kontrolować bezpieczeństwo firmowej sieci komputerowej i zminimalizować ryzyko związane z zainfekowaniem sieci wirusami komputerowym czy kradzieżą firmowych danych.

2. Kontrola nad wykorzystywaniem firmowego łącza

Dzięki bieżącemu nadzorowi, historii odwiedzanych stron i operacji wykonywanymi przez użytkowników w czasie pracy łatwo możemy określić, czy pracownicy działają zgodnie z prawem i zasadami obowiązującymi w firmie.

3. Ograniczenie Cyberslackingu

Programy do monitorowania Internetu, takie jak uplook Monitoring pozwalają na ograniczenie cyberslakingu, czyli używania internetu w godzinach pracy do celów prywatnych. Ograniczenie tego zjawiska znacząco wpływa na poprawienie wydajności pracowników i zwiększa efektywność wykonywanej pracy.

Jak zwiększyć wydajność pracy?

Jak zwiększyć wydajność pracy w firmie

Każdy właściciel firmy i manager zespołu wie, że wydajność pracownika oznacza wartość produkcji wytworzonej w danym okresie przez jednego pracującego. Wskaźnik ten nie jest jednak jednoznaczny dla każdego rodzaju pracy – można to łatwo zauważyć w przypadku pracy wykonywanej przy użyciu komputerów.

Załóżmy, że mamy zespół pracowników, którzy zajmują się tworzeniem treści na strony internetowe. Każdy z nich ma inne tempo pracy i inny rodzaj tekstów do napisania. Ponadto każdy z nich twierdzi, że przygotowanie jednego tekstu zajmuje inną ilość czasu.

Jak zmierzyć efektywność pracy w takim przypadku? Skąd czerpać wiedzę na temat realnego czasu potrzebnego do wykonania powierzonych zadań? Jak ograniczyć wykorzystywanie przez pracowników firmowego łącza internetowego do celów prywatnych?

Aby rozwiązać te dylematy, wystarczy wdrożyć profesjonalne narzędzie do monitoringu komputerów, które zbierze dane na temat tego, jak pracownicy korzystają z komputerów i Internetu oraz  jak wygląda czas ich pracy. Jednym z programów, który spełnia te wymagania jest uplook Monitoring. To program, którego zadaniem jest nie tylko kontrola użytkowników, ale też monitoring czasu pracy.

Program do monitorowania czasu i wydajności pracy

 Aktywność pracowników w godzinach pracy lub jej brak

Wykres aktywności pracownika

Program uplook Monitoring, będący również integralną częścią systemu statlook, działa wielokierunkowo.

Agenci zainstalowani na komputerach pracowników zbierają informacje z komputerów pracowników bez wnikania w prywatność użytkowników.

Wydajność pracownika w jednym raporcie

Użytkownik systemu statlook ma możliwość generowania raportów, zawierających:

Raporty pozwalają łatwo określić, ile czasu pracownik poświęcił na wykonywanie obowiązków służbowych, ile czasu spędził w internecie i jakie witryny odwiedzał.

Zebrane informacje sprawdzą efektywność pracy użytkownika. Na podstawie szczegółowego rozliczenia czasu pracy możliwa jest optymalizacja ilości przydzielanych zadań oraz zaplanowanie czasu potrzebnego do ich wykonania.

Pakiet uplook Monitoring pozwala również na ograniczenie powszechnego zjawiska jakim jest cyberslacking i niepożądane, często nieświadome działania użytkowników mogące narazić bezpieczeństwo infrastruktury informatycznej.

System posiada funkcje, dzięki którym administrator ma również możliwość zapobiegania niepożądanym zjawiskom poprzez blokowanie stron www, kontrolę wydruków i kontrolę dostępu do nośników zewnętrznych.

Korzyści z wdrożenia

Wdrożenie programu do mierzenia wydajności pracowników, kontroli komputerów i internetu to nie tylko oszczędność czasu, to także łatwy sposób na zwiększenie wydajności pracy całej organizacji.

Optymalizacja przydzielonych zadań, ograniczenie czasu spędzanego przez pracowników w internecie, kontrola wydruków i nośników USB wpływają znacząco na oszczędność czasu i pieniędzy firmowych, a ograniczenie kosztów pracy i jej optymalizacja są kluczowe dla rozwoju biznesu.

Wiedza na temat efektywności pracowników pozwala lepiej nimi zarządzać i wykorzystywać ich umiejętności stosownie do ich indywidualnych możliwości.

Dzięki wiedzy zawartej w systemie uplook Monitoring pracodawca nie musi korzystać z intuicji, aby ocenić czy powierzone zadania, na przykład wspomniane na wstępie tworzenie treści na strony internetowe, są przez pracowników robione w godzinach pracy i na czas. Ma na to twarde dane.

statlook do Monitorowania Komputera Pracownika

IT Professional rekomenduje statlook jako odpowiednie oprogramowanie, umożliwiające monitoring, kontrolę i podgląd działań użytkowników

statlook rekomendowany przez IT professional

Monitorowanie komputera pracownika pod kątem produktywności staje się coraz powszechniejsze. Portale społecznościowe, komunikatory to elementy najczęściej odwracające uwagę pracowników od codziennych obowiązków. Sprawdźmy zatem, jak kontrolować ich poczynania.

Inwigilacja to pojęcie, które niezbyt dobrze się kojarzy, szczególnie w dzisiejszych czasach. Podsłuchy, audyty, monitoring, wszechobecna kontrola to hasła, które słyszymy na co dzień, szczególnie w kontekście afer wychodzących na światło dzienne niemal każdego tygodnia. W opozycji do tych niezbyt lubianych sformułowań znajdują się: zaufanie, transparentność i uczciwość – cechy cenione, choć coraz rzadziej spotykane w biznesowych realiach. Jeśli to wszystko przełożymy na dobrze znaną infrastrukturę naszego przedsiębiorstwa wraz z korzystającymi z niej użytkownikami, szybko okaże się, że mimo szczerych chęci nie jesteśmy w stanie zaufać dziesiątkom, setkom czy nawet tysiącom „użyszkodników”, wykorzystujących zasoby naszej firmy. W świecie idealnym konflikt ten nie mógłby istnieć – w końcu przychodzimy do pracy, aby wykonywać nasze obowiązki, za które dostajemy wynagrodzenie. W praktyce okazuje się, że niewielu użytkowników potrafi się powstrzymać od sprawdzenia prywatnej poczty, przejrzenia lokalnych wiadomości czy zalogowania do ulubionego portalu społecznościowego. O ile kilka czy kilkanaście minut spędzonych na tego typu rozrywkach przy porannej kawie nie powinno kłuć nikogo w oczy, o tyle kilkugodzinne internetowe harce, czy wymiana plików P2P zasługują na naganę. Przysłowiowy pasjans ewoluował na przestrzeni ostatnich lat, niosąc za sobą coraz większe zagrożenia dla przedsiębiorstwa.

Zapisz się na darmowe szkolenie z RODO

Kontrola i podgląd użytkowników

W sukurs menedżerom i administratorom przychodzi odpowiednie oprogramowanie, umożliwiające kontrolę i podgląd każdego terminala w sieci. Przedstawicielem tej grupy aplikacji jest dobrze znany na polskim rynku Statlook – pakiet narzędzi do zarządzania zasobami IT, pozwalający na kontrolę wydajności pracy użytkowników. Krakowska firma media-press.tv (znana wcześniej pod nazwą A plus C) jest producentem oprogramowania do audytów i kontroli środowiska informatycznego od ponad 10 lat. W latach 2002–2004 ujrzały światło dzienne najpopularniejsze programy tego producenta: uplook, statlook i weblook. Na przestrzeni ostatnich czterech lat pojawiły się kolejne moduły z rodziny „-look”, czyli datalook i bizlook. Najnowsza, testowana wersja statlooka opatrzona numerem 8 pochodzi z listopada ubiegłego roku.

Statlook to oprogramowanie przeznaczone dla systemów operacyjnych firmy Microsoft. Wspierane wersje to wszystkie systemy, począwszy od wydania Microsoft Windows XP z dodatkiem Service Pack 2 z zainstalowaną biblioteką .NET Framework 4.0. Producent oprogramowania jest partnerem SAM (Software Asset Management) Microsoftu i właśnie dla systemów z Redmond zostały napisane programy media-press.tv. Pod względem architektury systemu Statlook opiera się na trzech komponentach software-owych: Master, Server i Agent. Dla ról Master i Server producent określił wymagania sprzętowe na poziomie: CPU – min. 2 GHz, pamięć RAM – 2–4 GB, a rozdzielczość ekranu – 1680×1050. To niewiele. Sytuacja wygląda podobnie w przypadku aplikacji Agenta: CPU – 500 MHz i pamięć RAM – 512 MB – to parametry zarządzanej stacji roboczej. Realne wymagania zależą oczywiście od liczby monitorowanych stacji roboczych i w tym aspekcie warto skorzystać z pomocy doświadczonego partnera.

Oczywiście warunkiem koniecznym dla poprawnego działania pakietu jest sieć TCP/IP. Agent komunikuje się za pomocą protokołu HTTP z Serverem na porcie TCP 21200 (komunikacja jednostronna), komunikacja Master–Server odbywa się na porcie 21300. Możliwy jest też zdalny podgląd pulpitu z poziomu modułu helpdesk. W tym przypadku komponent Master łączy się bezpośrednio z Agentem na porcie 22100 (połączenie szyfrowane). Moduł Server przechowuje otrzymane od Agentów dane w bazie danych MS SQL 2005/1008/2012 lub PostgreSQL 9.0–9.3.

Ocena systemu statlook przez magazyn IT Professional

Artykuł pochodzi z miesięcznika: IT Professional (9/2014)
Publikacja: 09-2014 Autor: Marcin Jurczyk (IT Professional)